#Drogiblipie
// Luty 22nd, 2010 // Internet
Hej,
Jestem na blipie prawie rok. W maju (dokładnie ósmego) wypada pierwsza rocznica. Mocno zżyłem się z tym portalem i jego społecznością. Napisałem tysiące blipnięc i dorobiłem się sporej gromadki czytelników. Duża część blipowiczów, z którymi utrzymuję kontakt to społeczność gram.pl i jeszcze kilku innych serwisów okołogrowych. Ogólnie blip, to nasza krajowa kopia bardzo popularnego za granicą Twittera. Nie jest to niestety kopia idealna. Przede wszystkim serwery Blipa w porównaniu do Twittera ssą pauke na całej linii. Pana Oponkę widzimy prawie codziennie. Niezależnie, czy wchodzisz przed szkołą/pracą na Blipa i chcesz napisać, że obudziłeś się dzisiaj z mokrą plamą na bokserkach, czy wieczorem napisać, że zaraz idziesz umyć zęby, masz 50% pewność, że zobaczysz taki oto komunikat:
Ileż to razy, przeklinałem serwery Blipa, za ich nieudolność. Jeśli, na miłość Boską twórcy serwisu zdają sobie sprawę z jego popularności, niech wreszcie poprawią przepustowość łączy, czy niech zwiększą transfery, albo niech zrobią cokolwiek, co poprawi stabilność serwisu! Twitter nawet w kryzysowych sytuacjach, daje radę i wytrzymuje tysiące użytkowników online.
Tak, czy inaczej, ja tego portalu opuszczać nie zamierzam. Jakkolwiek, mnie on nie zirytuje, stanowi on świetną platformę do kontaktu między znajomymi. Jest niezastąpiony jeśli chodzi o reklamowanie różnych linków, czy miejsc w sieci, a gdy zdobędziesz wreszcie upragnionego aczika 9999999 headshotów w Tetrisie, warto o tym skrobnąć znajomym.
Gorąco polecam i do zobaczenia na Blipie.
Pozdrawiam ^dulak







Blip, trzeba przyznać, ma na naszym rynku sporą grupę odbiorców. Dopóki nie pojawi się polska wersja Twittera – a raczej nie nastąpi to szybko, bo jak na razie zlokalizowanych wersji jest mało i Polska na pewno nie jest na czele listy do zrealizowania – twórcy mogą spać spokojnie. Serwery niestety wszystkich doprowadzają do szału – ciekawe, czy ulegnie to poprawie, czy będzie to pięta achillesowa tego serwisu na wieki.
Dziwne, bo ja, w całej swojej blip-karierze widziałem pana Oponkę tylko jeden raz… Hm.
A swoją drogą blip to faktycznie wspaniale miejsce! I takze z niego nie odejdę, bo komunikacja działa świetnie :)
Kurczak, też miałem pisać o serwerach Blipa. ;) No cóż – wyprzedziłeś mnie.
Widać podobne rzeczy nam po głowie chodzą :)
Najgorsze jest to, że mi nie działa połączenie Twittka i Blipcia, więc wszystko muszę pisać oddzielnie. :)
Przyznam że ja na twittera prawie nie wchodzę :)
Też to często widzę ;)
Ha! Ale jestem cwaniak, udało mi się połączyć, muehehhe. Tylko ten fajowy Blipciuch ma taki zapłon, że wiadomości pojawiają się z kilkuminutowym, ba, czasami kilkugodzinnym opóźnieniem. ;)
Hmm, chodzi wolno, zdecydowanie masz rację :) Czasem kiedy napiszę na gg status, to potrafi pojawić się po godzinie(!);) Pozdro :)
Blip jest kapitalny, ale przeciążenia drażnią.