Ogłoszenia parafialne
// Luty 1st, 2010 // Kolekcja, O wszystkim i o niczym, Pisane w afekcie
Dobry wieczór
Po pierwsze chciałem wyjaśnić kilka rzeczy. Przede wszystkim sprawę gitary. Na prawdę wiele osób pomogło mi podjąć decyzję. Mówiąc wiele mam na myśli około pięćdziesięciu. Rozpętałem poprzednim wpisem prawdziwą burzę dyskusji. Na prawdę mnie to cieszy. Pomogliście mi dokonać dobrego wyboru. Decyzja kupna gitary wbrew opiniom kilku osób nie byłą pochopną i nieprzemyślaną. Wręcz przeciwnie, rozpatrzyłem wszystkie „za” i „przeciw”. Ponadto część z Was odradzała mi kupno przez internet. Jednak postąpiłem inaczej. Jednak również to, nie było nieprzemyślane. Jak to powiedział mój przyjaciel Adam – „skąd będziesz wiedział w sklepie muzycznym, że kupujesz akurat dobrą gitarę?” No właśnie – skąd? Nie mam na razie o tym bladego pojęcia. Przecież kupuję gitarę do nauki – pierwszy schodek na ogromnej klatce schodowej wieżowca jakim jest nauka gry na tym instrumencie. Gdy ogarnę niezbędną podstawę prawdopodobnie kupię wymarzonego elektryka (już w wyspecjalizowanym sklepie muzycznym). Jeśli okaże się, że nie mam talentu i „słuchu” nie stracę fortuny. Bo pomyślcie – wydałbym na gitarę elektryczną ponad 700 zł, a do tego trzeba doliczyć jeszcze cenę wzmacniacza. Wydałbym taką sumę, a możliwe okazało by się, że jednak nie mam do tego zdolności. Dlatego na razie poprzestanę na kilka miesięcy na gitarze akustycznej i „wybadam” sytuację. Tak czy inaczej życzcie mi powodzenia z nauką gry. Nowe hobby czas zacząć.
Myślę, że w najbliższy weekend wrzucę pierwsze zdjęcia, gdy instrument będzie już u mnie. Jeśli wyrazicie taką chęć, może i nagram jakąś skromną próbkę brzmienia.
Na koniec zapowiadam, że w najbliższym czasie opublikuję recenzję pewnej gry. Tekst wymaga jeszcze ostatnich szlifów. Jaka to gra? O tym dowiecie się już wkrótce.
Dobranoc
EDIT: gitara już wysłana. Jutro powinna być :D






[komentarz został usunięty przez autora]
Cicho siedź Baluk :P za dużo wiesz :D
- Szefie…!- szepcze ostentacyjnie – uciszyć go na zawsze?
- I dobrze – mówią jednym głosem. – Najpierw poćwicz, a potem kup elektryka. Choć może być i tak, że zdecydujesz sie zostać przy romantycznej gitarze basowej – przerywają na zaczerpnięcie oddechu. Mówienie jednym głosem jest męczące. – My byśmy zostali. Powodzenia.
Narrator: Szlag by to trafił! Raz jeszcze:
(Mały, garbaty człowieczek wyciąga spod prochowca sporego gnata)
- Szefie…!- szepcze ostentacyjnie – uciszyć go na zawsze?
(Dec, Ced i Michał w swojej jednoosobowej osobie wchodzą do pokoju. Uspokajająco kiwają ręką do faceta z bronią. Jednocześnie spoglądają w oczy Dulakowi. Ich pojedynczy, lecz potrójny wzrok mówi: ,, A może jednak mu pozwolić?”. Na twarzy trójcy jak-najmniej-świętej pojawia się chłodny grymas. Uśmiech, znaczy.)
- I dobrze – mówią jednym głosem. – Najpierw poćwicz, a potem kup elektryka. Choć może być i tak, że zdecydujesz sie zostać przy romantycznej gitarze basowej – przerywają na zaczerpnięcie oddechu. Mówienie jednym głosem jest męczące. – My byśmy zostali. Powodzenia.
(Trójca w jedności odwraca się i wychodzi z pokoju. Jeszcze przy drzwiach machają ręką w stronę garbatego. Garbaty poznaje znak. ,, Czas start.”. Druga ręka wysyła sygnały do Dulaka: ,,On może go uciszyć. Za dużo wie. Baluk, nie Garbaty.”)
Inaczej powiedziałem – „skąd będziesz wiedział, czy kupujesz dobrą gitarę, skoro jest to Twoja pierwsza?”, tak w gwoli ścisłości;)
No i świetnie. Ja poproszę o próbki brzmienia. :)
Doszedł edit do wpisu :)
@Ced
Jesteś hardkorem :D
Najlepiej by było od kogoś pożyczyć i sprawdzić się(tak akurat było w moim przypadku, ale przez mój słomiany zapał szybko dałem sobie spokój), ale jak nie mogłeś to ta opcja wydaje się najbardziej racjonalna.
Nagrywaj, nagrywaj… Gitara rox.
Dulak:
Ależ? Ja po kablach nie łażę ;D