Apple MD.

// Marzec 19th, 2010 // Filmy i Seriale


Leżąc sobie dzisiaj, błogo rozleniwiony na kanapie, oglądałem dwa ostatnie odcinki 6 sezonu House’a. Ten sezon, jest najnowszym. Leci co wtorek w Fox TV, w USA. W telewizji polskiej MOŻE zostanie wyemitowany pod koniec roku. No, ale do rzeczy.

Oglądając strasznie rzucało mi się w oczy pewne logo – firmy Apple. Tak chamskiego prezentowania – „patrzcie kto tu jest sponsorem!” jeszcze nie widziałem. Sekundowe klatki na logo widoczne na MacBook’u przy którym siedzi House, czy kadr kamery, który zawsze musi zahaczyć o ten środek monitora, gdzie umiejscowione jest logo. No, po prostu klapa. Ostatnie dwa odcinki to istna reklama Apple. Nie to, że mam coś do tej firmy. Wręcz przeciwnie. Uwielbiam ją i jej produkty, a w mojej osobistej klasyfikacji są lata świetlne przed Microsoftem, ale to lekka przesada. To jakbym miał grać w Modern Warfare 2 i biegając w jednej misji, która polega na dobiciu się do lokalu z fast foodem na przedmieściach - gdzie siedzą terroryści, musiałbym odbić McDonalda, albo Burger Kinga. Bez przesady panowie, bo serial chyba powinien zmienić nazwę z House MD. na Apple MD. Swego czasu House grał również na Xbox’ie i PSP Go!, ale to miało ewidentnie charakter nie-reklamowy, w przeciwieństwie do Apple.

Tak więc moje przesłanie na dziś – reklamy w serialach - paszoł won!

18 Responses to “Apple MD.”

  1. Krak pisze:

    ‘Xbox’ie i PSP Go!,’
    mylisz się ;p

  2. Krak pisze:

    to miało charakter reklamowy

  3. Andrzej pisze:

    Ech, aż się odechciewa komentować takie wpisy.

    1) Kradniesz serial a potem narzekasz, że Twórcy chcą zarobić przez umieszczanie w nim reklam?
    2) Tak, faktycznie, bo Ty w swojej np. komórce zaklejasz taśmą logo wychodząc na ulicę. Bo jeszcze byś ich, tfu, reklamował.
    3) Product Placement jest, tak się składa, teoretycznie najmniej inwazyjnym (o ile dobrze umiejscowiony) środkiem reklamy w mediach. A przy okazji przynoszącym bardzo dużo zysków bo wyrabia poczucie związania z marką & jest z pogranicza buzz/ambientu.
    4) A to niby czemu granie na Xboksie tudzież PSP Go! miało wymiar nie-reklamowy? Jeśli Twórcy nie dostali za to tyle samo kasy co od Apple’a to na pewno przynajmniej podobnie.
    5) „Paszoł won”? To niby z czego by się mieli utrzymywać?

  4. Dulak pisze:

    Po pierwsze primo: czy gdzieś jest dostępny ten serial do kupienia? czy gdzieś go mogę zobaczyć? Nie. Gdybym miał to na blu-ray’u czy dvd w pierwszym lepszym Empiku na rogu, z pewnością bym kupił.
    Po drugie primo: nie mam nic przeciwko temu, muszą się z czegoś utrzymywać, racja, jednak nie zmienia to faktu, że cały serial to była jedna wielka reklama i biorąc pod uwagę jego poziom, z odcinka na odcinek jest coraz niższy, przynajmniej w moim odczuciu.
    Po trzecie: z tym xboxem, to nawet nie było widać konsoli, trzymał jedynie pada w jednej ręce i niespecjalnie go wychylał do kamery. Okay, na pewno M$ coś zapłacił, ale równie dobrze House mógł siedzieć i gapić się w ścianę.
    Po czwarte: reklamy mogą być przed, po, ale do cholery może nie mam ochoty, jako widz oglądać co 10 sekund loga apple?

  5. Andrzej pisze:

    1) To nie jest argument ;)
    2) o.o wymień TRZY SCENY REKLAMOWE z dowolnego z ostatnich odcinków. Które, po drobnym przestoju fabularnym związanym z przepychaniem blockbusterowych momentów na okolice legendarnego 11. odcinka i, ostatecznie, season finale, znowu wracają do zwyżkowej formy.
    3) Dulak, błagam Cię, no nie dobijaj. Naprawdę sądzisz, że Hugh Laurie po prostu wziął sobie pada „bo lubi Microsoft” i wyprosił u rezysera, aby zamiast sceny jopienia się w ścianę było jak pyka w coś? =_=
    4) Podsumuj sobie czas występowania loga na cały sezon i wsadź sobie te statystyki głęboko w ucho. Może w końcu zauważysz różnice między „10 sekund at all” a „co 10 sekund”.

  6. Dulak pisze:

    Oczywiście, że nie wziął tego pada z powodu sympatii tudzież antypatii do M$. Wziął go na tyle, na ile zapłacili :)

  7. Krak pisze:

    ‘House grał również na Xbox’ie i PSP Go!, ale to miało ewidentnie charakter nie-reklamowy, w przeciwieństwie do Apple.’
    No to jednak miało to charakter reklamowy.
    Seph, ogólnie dzięki, że napisałeś to wszystko co napisałeś. Dzięki temu ja nie musiałem już tego pisać.

  8. Dulak pisze:

    Czasami dobrze jest zostać zjechanym. Uargumentowana krytyka to zajebista krytyka. Dzięki.

  9. Andrzej pisze:

    Pro publico bono ;)

  10. Dulak pisze:

    Raczej dla mojego ;)

  11. Kradziej pisze:

    Napinał też na pierwszym PSP, GBA SP (i to w Metroida!), a w openingu od kilku lat wciąż leci ‘Teardrop’ Massive Attack. Hm ;)

  12. Burczyn pisze:

    Właściwie to już napisali wszystko, co miałem napisać. Nie chce mi się robić kopii komentarza Andrzeja. ;) Nie miej mi tego za złe…

  13. edsonpele pisze:

    Głupoty pieprzysz, ot co.

  14. Spajk pisze:

    Seph napisał już chyba wszystko co trzeba, ja tylko dorzucę swoje 3 grosze: marketingowcy Apple’a odwalają kawał dobrej roboty, stawiając na tak wybitny product placement. Apple jest wszędzie, cała HQ armii amerykańskiej w Transformersach jest „ojabłkowana”, House i w cholerę innych filmów, nosi w sobie jabłuszka. Dla mnie jest to czysty geniusz i jedyne co mogę zrobić, to z uznaniem pokiwać głową, bo podświadomie całe masy pamiętają że oto ktoś ratując pozytywne skojarzenia. Pomijam już fakt, że Apple jest po prostu zajebiste i sam przymierzam się do Maca Mini :]
    PS. Ale iPoda nie kupię.
    PS2. Przynajmniej w tym roku xD

  15. Cedrik pisze:

    Seph dobrze gada… zgodzę sie tutaj z nim. Reklama. Tak. Logo. Tak.
    Wkurzałbym się, gdyby z logiem przegięli, ale tak? Biznes tylko. Oczywiste prawa rynku, ostatnio jabłuszko widzę wszędzie w dobrych serialach. Nie przeszkadza i to. Jeszcze. Jak przegną – będzie.

  16. Adam pisze:

    Mnie osobiście taka reklama nie przeszkadza – wolę oglądać logo jakiejś firmy, aniżeli widzieć zaklejony taśmą bądź oberwany / zdjęty (chyba częściej stosowana taktyka) znaczek ;) Ciekawie też wypadają reklamy implementowane w grach – chociażby w Need for Speed, czy innych produkcjach EA. Ostatnio nawet pojawiła się reklama książki na billboardzie w DiRT 2.

  17. Marksuh pisze:

    Hmm, a że niby w poprzednich seriach Hałsa nie przeszkadzały Ci reklamy Nike? Przecież też zawsze na początku ujęcia były przez kilka sekund pokazywane buty doktorka. :-)
    Mnie osobiście takie reklamy nie przeszkadzają ani trochę.

  18. Divi pisze:

    Nawet gdybym zauważył jakąś reklamę, którą wciśnięto do serialu, to mało mnie takie drobiazgi obchodzą. Wiem że w dzisiejszych czasach nawet najwięksi producenci mogą mieć problem z funduszami na kolejne produkcje, więc trzeba szukać różnych źródeł dochodu.

Leave a Reply