„So fuck you anyway”
// Marzec 11th, 2010 // Muzyka
Hej,
Dziś znowu muzycznie. Mianowicie kilka dni temu przeglądając YouTuba natrafiłem na nagranie z koncertu zespołu Archive piosenki „Fuck U„. Z zaciekawieniem odpaliłem, i co? Kilka minut zbierałem szczękę z podłogi. Bardzo spodobał mi się ten styl w jakim grają. Określa się go mianem post – rocka lub prościej – rockiem progresywnym. Piosenka – chodź dość wulgarna – należy do tych bardziej „ostrych” pod względem tekstu, tego zespołu. Niemniej jednak, warto posłuchać, bo już teraz wiem, co będę nucił pod nosem, gdy będę na kogoś zły.
W rozwinięciu świetne nagranie z koncertu, a poniżej studyjne nagranie piosenki.
P.S. warto posłuchać również innych kawałków tego bandu. Warto!






Może być. :P Nic ciekawego, tak ogólnie.
Piosenka słaba.
Ta piosenka jest… głupia. Tak mało w tym melodii i… no pospolicie mi sie nie podoba.
Witamy po niedocenionej stronie muzyki.
Z jednym ale. Archive to nie post-rock. To triphop. Post-rock to np. http://www.youtube.com/watch?v=htGmTJNsOr0
A jakbyś chciał posłuchać czegoś podobnego do Archive to obczaj Massive Attack i Portishead. Warto.
Niezłe. Muse także gra progresiva, jak chcesz to obczaj.
Kurde, im dłużej słucham, tym bardziej mi się podoba ;)
Archive jest świetny. Wprawia w ten specyficzny nastrój melancholii. Mówcie co chcecie, wiem swoje.
1) Post rock to nie jest do końca to samo co rock progresywny ;]
2) „Piosenka – chodź dość wulgarna – należy do tych bardziej “ostrych” pod względem tekstu, tego zespołu.” – to nie ma żadnego sensu :) Plus bezsensownie postawiony przecinek.
Kawałek zacny, indeed.