Chrupane granie?
// Czerwiec 9th, 2010 // O wszystkim i o niczym
W pierwotnym założeniu wpis miał być całkowicie o czym innym. Mianowicie chciałem bardzo cynicznie wyrazić opinię na jeden temat, ale w skutek radykalnej zmiany nastroju przeszło mi i chciałem Was, drodzy czytelnicy zapytać co podjadacie podczas grania :) ? Każdy lubi jakieś niezdrowe przekąski takie jak czipsy, paluszki, cukierki i inne produkty, które w swoim składzie mają niepokojąco dużo substancji zaczynających się na „E”.
Co prawda nie lubię nic jeść jak gram, gdyż zazwyczaj efektem ubocznym jest ubrudzony pad tudzież myszka & klawiatura. Ale że jestem fanem różnego rodzaju przekąsek często się zdarza że na biurku obok pudełka z grą leży np. paczka czipsów.
A’propos czipsów, to one królują w moim jadłospisie jako najbardziej lubiane niezdrowe przekąski. Co prawda „trzy minuty w ustach, trzy lata w biodrach” mi nie grożą, ale zdecydowanie za często je jem. Uwielbiam Crunchipsy. Spożywam je często na raz w ilościach zagrażających zatorowi tłuszczowemu. No ale cóż poradzić, kiedy zazwyczaj, jak coś jest niezdrowe, to dobrze smakuje (hot wings’y z KFC, FTW!).
Lubię Lay’sy, prażone orzechy w karmelu, popcorn (do filmów nieodzowny!), knopersy, 3bity, marsy, snickersy, czekoladę linda i cholera wie co jeszcze. Najlepiej wszystko to zalać 16l Coli i przy okazji wesoła wizyta w toalecie murowana.
Pamiętam jak kiedyś, w ubiegłe wakacje, beztrosko młóciliśmy coś z Matroxem w co’opie na jednym telewizorze u mnie w domu. Mieliśmy 5kg czipsów i 6l Coli i przez 5 godzin grania ( :D ) wszystko zostało skonsumowane. Na zakończenie próbowaliśmy zabić jakiegoś rastafarianina w GTA i po n-tej próbie, gdy wreszcie się udało w radosnym okrzyku „taaaak kuurr*a!!” miska z prażynkami wylądowała na telewizorze. Ale to w sumie mała dygresja, niezbyt ściśle związana z tematem.
Reasumując, pytanie brzmi - co lubicie chrupać?
Na koniec, aby zakończyć miłym akcentem, dla tych którzy jeszcze nie wiedzą Dungeon Siege 3 wyjdzie na konsole! Dla mnie, ogromnego fana RPG to nie lada kąsek na PS3. I to nie żadna plotka, lecz potwierdzona informacja prasowa. Produkcją gry zajmie się Obsidian.
Trzymajcie się ciepło!







Nic nie lubię chrupać, bo dzięki temu moja klawiatura nie wygląda schludnie i czysto, a nie ujebana w tłuszczu po czipsach.
Lubie Laysy.
A na biurku masz dużo zszywaczy. Hobby?
@Burczyn
Nie. Po prostu często z nich korzystam ^^
Nie jem niczego podczas spędzania czasu przy komputerze. Nie lubię babrać się w syfie, którego i tak – nie wiadomo skąd – jest całe mnóstwo.
Sobotnie sprzątanie ftw. :)
Wspomnianego prowiantu było „nieco” mniej, a i czas grania też wcale taki piękny nie był :P Ja przy graniu nic nie jadam, jedynie czasem – w celu odnowienia paska zdrowia – piję gorącą herbatę. Przy filmach to już inaczej – wtedy lubię, leżąc na kanapie, zjeść dużą paczkę chipsów – w sumie już się do tego przyzwyczaiłem i jest to nieodłączny element w takich sytuacjach.
@up
No ilość prowiantu była z przymrużeniem oka, a graliśmy może rzeczywiście trochę mniej. Koło 3-4 godzin. Nie pamiętam dokładnie :)
Coca-Cola + Lay’sy
Bardzo lubię chipsy i nie powstrzymam się od samolubnego opróżnienia dużej paki, ale tylko kiedy ktoś znajomy albo z rodziny akurat zakupi i jest w pobliżu. Poza tym w ogóle o nich nie myślę i bez nich żyję. To po pierwsze. Po drugie nie jem grając/nie gram jedząc, bo pad się brudzi okropnie.
Za to jem obiady, śniadania i kolacje przy kompie i puszczam sobie wtedy jakieś filmiki na YT, z dysku, ew. podcast. Albo czytam, bo zazwyczaj udaje mi się nie uwalić książki. Jedynie przy spaghetti nie czytam, bo zawsze sos wyskoczy. Muszę jakąś szybkę ochronną skonstruować i problem zniknie. :P
Zapomniałem o kryptoreklamie – np. podcast konsolowiec.pl
:D
A z chęcią spróbuję waszego podcastu :)
Ja jestem w takich sytuacjach uzależniony od Cola-Coli w stopniu większym, niż przerażający. Cola nie może się przepić, po prostu ile mi dacie, tyle wypiję. Dlatego muszę się miarkować i to poważnie..
Domena za 20zł? Gdzie?
Poza tym płatność przelewem odpada, bo to w skutkach byłoby dla mnie bardzo złe – wydałoby się że prowadzę bloga. A nie chcę tego.
@Burczyn
Na ovh.pl – już wcześniej mi Dulak cynk dawał :) Tylko jeśli nie chcesz przelewem to nie wiem jak. Moi rodzice tam wiedzą o tym, że bloga prowadzę i mi zapłacili. Co do tematu to powielam uwielbienie Crunchips’ów, są zdecydowanie lepsze od Laysów, którę są po prostu.. ee. chude :)
Ovh jest tanie i dobre. Mi w zupełności wystarcza i gorąco je polecam. Domena .eu to bez oszukiwania 20 zł rocznie.
Co ja lubię chrupać? O! Już wiem. Princessa CarmeLove :D
W OVH czasami robią dziwne problemy i część obsługi jest „średnio” kompetentna. Poza tym jest tanio, domeny rejestruje się błyskawicznie i nie ukrywają dodatkowych kosztów.
Ktoś powyżej wspomniał o czipsach. Uwierzcie mi – te wszystkie Laysy, czy Chrunchipsy mogą się schować przed wybitnym smakiem świetnych czipsów z Reala sygnowane znaczkiem „TiP”. Po prostu niebo w gębie – smakiem przebijają jakiekolwiek „markowe” czipsy, a są czasem nawet 3 razy tańsze. Szkoda, że tak szybko ludzie je wykupują.
@Had
O obsłudze nic mi nie wiadomo, ponieważ nigdy nie miałem konieczności, aby się z nią kontaktować. To tak na marginesie :)
Zjedz na śniadanie ; d
?
Kolejny no-life. Jak widzę burn’a, albo jakiś inny napój energetyczny to już wiadomo, że to biurko MMOwca. :)
Ja przy graniu rzadko kiedy coś konsumuję, bo nie lubię lepiącymi się paluchami trzymać myszki. I co rusz wycieram się do spodni. ;) Ale jak np. oglądam nowy odcinek Naruto Shippuudena, to lubię tak od czasu do czasu konsumować… Kebab. :) A jak siedzę z kumplem, to zwykle „wpieprzamy” czipsy z biedronki albo lays’y.