Posts Tagged ‘Heavy Rain’

Ratunku! Chcieli mnie zabić!

// Luty 15th, 2010 // 9 Comments » // O wszystkim i o niczym

Ratunku! Chcieli mnie zabić!

No może nie tak do końca, ale blisko było.

No, ale od początku. Za mną pierwszy dzień w mordowni zwanej Centrum Zdrowia Dziecka. Nie ćwiczenie od roku spowodowało, że pierwsze zajęcia spełzły na posapywaniu z bólu i złorzeczeniu na czym świat stoi. W swojej karcie pacjenta w zakładce „stan” chciałem sobie wpisać „do d…”, ale się powstrzymałem. Teraz, pół dnia po zajęciach czuję jakby mnie wyjęto z betoniarki. W krzyżu łamie, gardło pali jak diabli, czyli jednym – słowem sodoma i gomora.

No dobra, ale dość użalania się nad sobą.

Za kilka dni na półki sklepowe trafi Heavy Rain. Ja, jako człek bardzo zainteresowany ową produkcją, będzie musiał stanąć przed ciężkim wyborem – Heavy Rain, Mass Effect 2, czy BioShock 2. W związku z tym, że należę do ludzi, którzy każdą decyzję wpierw przemyślą, pytam się oto Was, moi drodzy czytelnicy – co byście mi doradzili?

Ponadto staram się zmobilizować do powtórek egzaminowych, a w międzyczasie siekam w MGS’a 4 pożyczonego od Matroxa.

Na dzisiaj tyle, bo padam z nóg.

Dobranoc!

P.S. Gmach tego ośrodka jest OGROMNY. Zdjęcie w rozwinięciu.

(więcej…)

Doznanie, którego nie znacie

// Luty 7th, 2010 // 12 Comments » // Gry


O czym mowa? O Heavy Rain oczywiście.

Dzisiaj, zagrałem sobie w demo tej przecudnej gry. Przyznam, że w swojej długiej miłości do gier wideo, niewiele było perełek, na których widok moja twarz przybierała dziwny wyraz, a z ust wydobywało się „o kuźwa..”. Heavy Rain do takich perełek należy. I nie jestem pewien, czy stwierdzenie „gra” jest tutaj odpowiednie. To coś innego. Interaktywny film? Tak, chyba to określenie dobrze oddaje zabawę w najnowszy tytuł twórców Fahrenheita. Tylko w tej grze (tudzież filmie) żeby poruszać się, trzeba trzymać wciśnięty spust, a samo kręcenie analogiem powoduje tylko pokręcenie głową bohatera. Grając w Heavy Raina miałem wrażenie oglądania filmu z quick time eventami. Tak przytłaczającej atmosfery w grach wideo jeszcze nie widziałem. Strugi deszczu zalewające ekran, psychodeliczna muzyka i ciągłe poczucie zagrożenia powodują, że obcowanie z Heavy Rain to doznanie wyższego stopnia.

Na mojej liście zakupów na I kwartał 2010r. Heavy Rain plasuje się na pierwszy miejscu, a zraz zanim Battlefield: Bad Company 2, który też jest świetny.

Dobranoc :)